Ten tekst jest pierwszym z serii, w której zajmę się kwestiami związanymi z oddaniem i odbiorem robót oraz związanymi z tym problemami praktycznymi z rozliczeniem wynagrodzenia wykonawcy prac budowlanych. Wyjaśnia on czym jest odbiór robót, czym różni się od ich oddania i jak ma się on do spisania protokołu odbioru. Piszę w nim o modelowym rozwiązaniu, które wynika z przepisów kodeksu cywilnego. Uwagi zawarte niżej odnoszą się do sytuacji, kiedy strony przewidziały sporządzenie protokołu odbioru robót nie dodając szczegółowych rozwiązań z tym zakresie. W kolejnych tekstach zajmę się typowymi problemami związanymi z protokołami odbioru takimi jak protokół bezusterkowy czy konieczność uzyskania na protokole akceptacji inwestora.


Czym jest odbiór robót i czym różni się od ich oddania?

Powszechnie stosowana praktyka sporządzania protokołów odbioru sprawiła, że odbiór prac traktowany jest jako porozumienie stron takie jak np. sporządzenie aneksu zmieniającego termin zakończenia robót. Jednak odbiór to jednostronna czynność strony zlecającej prace. Pomyśl o nim przez pryzmat działania walkie-talkie (osoby urodzone od 2000 r. wzwyż odsyłam do wikipedii). Jeżeli rzucałeś w eter „Czy jesteś w piaskownicy? kszzzzzzzzz Odbiór kszzzzzzzz” to dopiero osoba z drugą słuchawką potwierdzała odebranie komunikatu (np. przez „Nie kszzzzzz Obiad na stole kszzzzz Nie mogę wyjść dopóki nie skończę ziemniczaków kszzzzzz Bez odbioru kszzzzz”).

Odbiór stanowi potwierdzenie, że efekt finalny prac został zaakceptowany przez zlecającego. Zasadniczo przyjęcie robót oznacza, że w pełni odpowiadają one umowie. Możliwa jest też sytuacja, kiedy prace dotknięte są wadami, jednak są one na tyle nieistotne, że nie stanowią przeszkody do dokonania odbioru.

Odbiór prac zrealizowanych przez wykonawcę jest obowiązkiem drugiej strony. Nie powstaje on jednak za każdym razem, kiedy wykonawca informuje kontrahenta o zakończeniu robót. Tylko kiedy zostaną one wykonane zgodnie z umową zmawiający nie może odmówić ich odebrania (wyr. SA w Krakowie z 31.08.2016 r., I ACa 435/16). Zgodność z umową obejmuje zarówno kompletność prac (realizacja wszystkich zakontraktowanych robót) jak i ich należytą jakość (brak istotnych wad).

Oddanie prac to działanie wykonawcy. Wykonawca oświadcza nim, że zakończył realizowanie robót i są one gotowe do odbioru oraz używania przez zlecającego. Oddanie poprzedza więc odbiór i można powiedzieć, że jest to „część odbioru leżąca po stronie wykonawcy”. Możliwe są sytuacje, w których pomimo oddania robót nie dojdzie do ich odbioru. Z drugiej strony, jeżeli miał miejsce odbiór prac to z pewnością doszło już do ich wydania. Do oddania prac może dojść np., poprzez wystawienie faktur VAT, co świadczy o tym, że według wykonawcy roboty zostały wykonane (wyr. SA w Gdańsku z 24.01.2013 r., V ACa 1019/12).


Spisanie protokołu odbioru nie jest jednoznaczne z odbiorem robót

Skoro wyjaśniliśmy podstawowe pojęcia mogę odnieść się teraz do protokołu odbioru.

W typowej, kodeksowej konstrukcji protokół odbioru jest jedynie pisemnym pokwitowaniem wykonania robót. Ma on potwierdzić, że prace zostały sprawdzone przez zlecającego i wykonane są prawidłowo, ewentualnie wymieniać stwierdzone wady. Protokół ma także to znaczenie, że wskazuje się w nim często kiedy roboty zostały zakończone. Jeżeli strony nie przewidziały tego w umowie nie ma obowiązku spisywania protokołu odbioru.

Spisanie protokołu odbioru nie jest konieczne, żeby doszło do czynności odbioru (wyr. SA w Poznaniu z 29.03.2013 r., I ACa 368/13). O tym czy możemy mówić o odbiorze decyduje to czy zaistniały okoliczności faktyczne pozwalające na jego stwierdzenie. Jeżeli pisałeś do swojego szkolnego obiektu westchnień liścik z pytaniem „Czy chcesz być moją dziewczyną? Zaznacz X we właściwej kratce” dopełnienie papierowej formalności nie było konieczne, jeżeli zamiast tego Kasia/Ania/Gosia dała sobie skraść całusa, prawda?

Biorąc pod uwagę przepisy, orzecznictwo sądowe i charakter przedmiotu umowy zawieranej przez zlecającego i wykonawcę do odbioru dochodzi często na długo przed spisaniem protokołu i to niezależnie od działań zlecającego. Przy robotach budowlanych, szczególnie w zakresie wycinkowych prac realizowanych przez podwykonawców, nie dochodzi do dosłownego wręczenia drugiej stronie przedmiotu umowy. Wykonawca elewacji nie targa budynku do siedziby spółki, z którą zawarł umową, żeby pełnym entuzjazmu głosem krzyknąć „Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania!”. W przypadku prac budowlanych ich odbiór dokonywany jest często „automatycznie”, kiedy wykonawca zakończył prace, a zlecający może korzystać z ich efektu.


Zapłata należy się też bez protokołu odbioru

Po wyklarowaniu kwestii pojęciowych możemy zmierzyć się z tytułowym pytaniem. Odpowiedź na nie będzie różna w zależności od tego, jaki typ umowy łączy zlecającego prace i wykonawcę. W omawianym kontekście ważna rozbieżność występuje pomiędzy uzyskiwaniem zapłaty za umowę o dzieło i umowę o roboty budowlane.

W tej pierwszej modelowa konstrukcja umowy wynikająca z przepisów przewiduje, że wynagrodzenie należy się już na etapie oddania dzieła. Odbiór ma więc znaczenie wtórne. Skoro dla zapłaty wynagrodzenia nie ma znaczenia odbiór prac, to tym bardziej nie jest istotne sporządzenie protokołu odbioru. W umowie o dzieło wykonawca ma kontrolę nad tym, kiedy dostanie pieniądze. Jeżeli wykona umowę w sposób prawidłowy i efekt finalny jego przeklinania przy robocie i zarywania nadgodzin starań nie będzie dotknięty wadami istotnymi zlecający nie będzie mógł odmówić mu zapłaty wynagrodzenia.

Inaczej sprawa wygląda w umowie o roboty budowlane. W jej przypadku chronologia jest bliższa powszechnemu postrzeganiu relacji odbioru i zapłaty. Wykonawca oświadcza zlecającemu zakończenie prac. Ten dokonuje ich odbioru i po tym płaci wynagrodzenie. Przekładając z polskiego na prawniczy – stosownie do przepisu art. 647 § 1 k.c., z chwilą odbioru obiektu objętego umową o roboty budowlane realizuje się prawo wykonawcy do zapłaty na jego rzecz wynagrodzenia za wykonane prace (tłumaczenie dzięki uprzejmości SA w Warszawie, wyr. z 24.05.2016 r., I ACa 1094/15).

Jednak jak już wspomniałem wyżej brak protokołu odbioru robót nie przesądza o braku samego odbioru. Dlatego wykonawca działający w ramach umowy o roboty budowlane będzie mógł wystąpić o zapłatę, jeżeli faktycznie doszło do odbioru, nawet jeżeli nie spisano protokołu. Sądy przyjmują także, że wykonawcy przysługuje wynagrodzenie nawet jeżeli zlecający nie dokonał odbioru, ale uchylił się od tego obowiązku bezpodstawnie (wyr. SA w Katowicach z 22.09.2016 r., I ACa 1009/15; szerzej na ten temat napiszę w jednym z kolejnych tekstów).


Po przeczytaniu tekstu nadal masz pytania?

Niezależnie od tego jak szeroko starałbym się omówić temat i tak nie poruszę wszystkich szczegóły. Jak już pisałem, ten artykuł jest ogólnym wstępem do cyklu tekstów na temat praktycznych problemów powstających na placu budowy na tle oddania i odbioru prac oraz ich wpływu na wynagrodzenie wykonawcy. Na moim fan page’u na facebooku możesz głosować nad tematem kolejnego tekstu.

Podkreślam, że przytaczane przeze mnie wyroki usiane są zwrotami typu „co do zasady” jak drogi po wielkanocnym poniedziałku patrolami policji z alkomatami. W praktyce oznacza to, że udzielenie odpowiedzi na tytułowe pytanie w Twoim konkretnym przypadku wymaga oceny umowy oraz okoliczności jej zawarcia i wykonywania. Długa współpraca z firmami budowlanymi pozwoliła mi wprowadzić usługę szybkiej weryfikacji umowy. Za określoną z góry stawkę sprawdzam czy zawarta albo planowana do zawarcia umowa nie tworzy problemów z uzyskaniem zapłaty przez formalności odbiorowe. Więcej informacji uzyskasz pisząc na mroz@kancelariamroz.pl.