Sprawowanie nadzoru autorskiego zostało wymienione wprost w katalogu podstawowych obowiązków projektanta w prawie budowlanym. Zgodnie z treścią art. 20 ust. 1 pkt 4 p.b. jest on zobowiązany do sprawowania nadzoru autorskiego na żądanie inwestora lub organu administracji architektoniczno-budowlanej w zakresie:

a) stwierdzania w toku wykonywania robót budowlanych zgodności realizacji z projektem,

b) uzgadniania możliwości wprowadzenia rozwiązań zamiennych w stosunku do przewidzianych w projekcie, zgłoszonych przez kierownika budowy lub inspektora nadzoru inwestorskiego.


Zwrot części dofinansowania za brak przetargu

NSA rozpoznawał sprawę, w której Zarząd Województwa Dolnośląskiego zobowiązał Gminę A. do zwrotu części dofinansowania inwestycji z zakresu infrastruktury wodno-ściekowej. Jedną z podstaw decyzji był brak zorganizowania przez gminę w trybie prawa zamówień publicznych przetargu na nadzór autorski.

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że rację miała gmina. Wskazał, że ustanowienie oznaczonej osoby jako inspektora nadzoru autorskiego należy do inwestora, a prawo budowlane wiąże nadzór autorski w pierwszej kolejności z autorem projektu budowlanego. Sąd odwołał się do stanowiska Krajowej Izby Odwoławczej (uchw. z 06.07.2012 r., KIO/KD 57/12) i uznał, że nie można zarzucać gminie, że naruszyła prawo z uwagi na powierzenie autorowi projektu sprawowanie nadzoru autorskiego.

W największym uproszczeniu - przetarg był zbyteczny, ponieważ mogła go wygrać tylko jedna osoba, czyli autor projektu.


Czy istnieją podstawy do przekazania nadzoru autorskiego?

Zarząd Województwa nie złożył broni i przedstawił skargę kasacyjną do rozpoznania przez NSA. Skarżący podtrzymywał stanowisko, że gmina powinna była przeprowadzić przetarg. Aby wykazać słuszność swojej argumentacji dowodził m.in., że sprawowanie nadzoru autorskiego nie jest ograniczone wyłącznie do autora projektu i może być realizowane przez inną osobę.

Głównym argumentem ZW było odwołanie się do treści art. 44 pkt 3 p.b. W myśl tego przepisu w przypadku zmiany projektanta sprawującego nadzór autorski inwestor dołącza do dokumentacji budowy oświadczenia o przejęciu obowiązków przez nowego projektanta.

W dalszej kolejności skarżący powołał się na argument nawiązujący do praw autorskich do projektu. Wskazał, że jeżeli w określonym przypadku prawa autorskie do sporządzonego przez projektanta projektu przechodzą na inwestora, to ma on prawo bez zgody projektanta - autora projektu zlecić sprawowanie nadzoru autorskiego innemu projektantowi.

Powyższe świadczyło w ocenie ZW, że nadzór może sprawować kto inny niż autor projektu. To z kolei miało uzasadniać przeprowadzenie przetargu, ponieważ istniała więcej niż jedna osoba, która mogła zrealizować to zadanie.


NSA punktuje stanowisko

NSA nie podzielił argumentów skarżącego.

Co do treści art. 44 pkt 3 p.b. wyjaśnił, że w przepisie tym nie ma mowy o przeniesieniu nadzoru autorskiego na podmiot inny niż autor projektu. Tytułem przykładu sąd wskazał, że może on znaleźć zastosowanie kiedy:

  • odstąpiono od realizacji inwestycji według pierwotnego projektu, a przedłożono nowy projekt, innego autorstwa,
  • powstała konieczność realizacji inwestycji według projektu zastępczego (zamiennego), którego autorem jest inny projektant niż ten, który był autorem projektu głównego,
  • autorami projektu jest wiele osób i zachodzi zamiana jednego autora sprawującego nadzór na innego, np. w zależności od etapu realizacji inwestycji i specjalizacji danej osoby mającej sprawować nadzór.

W odniesieniu do wywodów ZW dotyczących skutków przeniesienia praw autorskich do projektów NSA stosując zabieg argumentacyjny "już był w ogródku, już witał się z gąską…" przyznał, że wprawdzie taki wniosek może być wygodny dla stosowania art. 44 pkt 3 p.b. (uwaga, zbliża się duże ALE…), ale jest on nie do pogodzenia z całym szeregiem innych przepisów tej ustawy. Wątpliwości wynikające z zaaprobowaniem poglądu skarżącego sąd wyraził w kilku pytaniach.

  • Na kim miałby spoczywać zagrożony karą dyscyplinarną obowiązek wykonania nadzoru autorskiego na żądanie czy to inwestora lub organu?
  • Czy organ budowlany mógłby na inwestora - jako nabywcę praw autorskich, wstępującego w miejsce projektanta - nałożyć obowiązek wykonywania przez niego nadzoru autorskiego, tak jak może uczynić to wobec projektanta, choć inwestor nie musi odpowiadać (i zwykle nie odpowiada) wymogom stawianym projektantowi?
  • Kto w takiej sytuacji jest projektantem, którego inwestor może zobowiązać do wykonywania nadzoru autorskiego pod groźbą kary dyscyplinarnej?

Ponadto NSA wyraził wątpliwość czy obowiązek nadzoru autorskiego jest prawem autorskim lub prawem powiązanym i może być przenoszony na inne podmioty wraz z tymi prawami. Sąd podkreślił, że nie mieści się on w definicji utworu zawartej w art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Poza tym w ocenie NSA w ogóle nie jest to prawo, ale obowiązek i ustawa nic nie mówi o możliwości jego przenoszenia lub o jego wygaśnięciu w przypadku przejścia praw autorskich.


Autor rysuje, autor nadzoruje

Podsumowując swoje rozważania NSA kategorycznie stwierdził, że nadzór autorski może być sprawowany wyłącznie przez autora. Sąd podkreślił, że ustawodawca nie wprowadził żadnego przepisu, który wprowadziłby możliwość sprawowania nadzoru autorskiego przez inny podmiot niż projektant. Wręcz przeciwnie, w ocenie NSA kompleksowa analiza wszystkich przepisów p.b. dotyczących tej kwestii nasuwa wniosek, że pośrednio wykluczają one taką możliwość.

Nie ma przy tym przeszkód, żeby inwestor powierzył innej osobie niż projektant wykonywanie takich samych czynności jak określone w katalogu obowiązków projektanta w p.b. Będzie to jednak tylko forma nadzoru inwestorskiego i jej realizacja nie będzie oznaczała występowania nadzoru autorskiego w rozumieniu p.b.

Z punktu widzenia projektantów oznacza to, że nie mogą oni skutecznie uchylić się od pełnienia na żądanie inwestora lub organu od czynności nadzoru autorskiego podnosząc, że jest on sprawowany przez inną osobę zaangażowaną w proces budowlany.


wyr. NSA z 01.12.2016 r., II GSK 1233/15