12.07.2017 r. w bardzo istotnym dla rynku wyroku Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozstrzygał o tym, jacy podwykonawcy mogą wystąpić do zamawiającego o wynagrodzenie (informowałem o tym tutaj - http://bit.ly/2yRHPFs). Tym razem sąd wziął na warsztat kwestię wymogów, które uprawnieni podwykonawcy muszą spełnić, żeby skutecznie domagać się zapłaty.

Sąd uznał, że przepisy p.z.p. dotyczące podwykonawstwa w ogóle nie odnoszą się do skutków prawnych, związanych z wyrażeniem zgody na umowę podwykonawczą przez inwestora. Ustawa zamówieniowa milczy co do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Właściwie jest więc dokonywanie oceny tej odpowiedzialności na gruncie k.c. tj. przez pryzmat art. 647(1) k.c.

Maksymalnie upraszczając, stanowisko sądu prowadzi do wniosku, że możliwość dochodzenia przez podwykonawcę wynagrodzenia bezpośrednio od zamawiającego badamy tak, jak w przypadku inwestycji prywatnych. Wymogi opisane w p.z.p. warunkują tylko powstanie skutków opisanych w umowie zamówieniowej (art. 143c ust. 6 i 7 p.z.p).


Sąd Apelacyjny w Białymstoku, 29.09.2017 r., I ACa 302/17