Ceny w górę, zysk w dół

W 2007 r. dzięki uprzejmości skoku cen budowlanych wykonawca stanął przed perspektywą znacznej rekalkulacji swojego zysku ze zrealizowanego projektu. Średnio przypadł mu do gustu scenariusz pracy pro bono, więc wystąpił do zamawiającego o podwyższenie swojego wynagrodzenia o 1,7 mln zł.

Zamawiający kierując się klasycznymi wzorcami działania instytucji publicznych odmówił dopłaty. Powołał się na § 13 umowy, który wprost przewidywał wyłączenie waloryzacji ustalonego ryczałtu.

13stka okazała się dla wykonawcy pechowa w dwóch instancjach. SO i SA oddaliły jego powództwo powołując się m.in. właśnie na to postanowienie umowy.


Zakaz waloryzacji nie wyłącza art. 632 § 2 k.c.

SN po pochyleniu się nad temat doszedł do wniosku, że w sprawie jest jeszcze co robić i uchylił wyrok SA. SN skupił się na stosowaniu na tle współpracy stron art. 632 § 2 k.c. Przepis ten przewiduje możliwość podwyższenia ryczałtu, jeżeli wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie umowy groziłoby wykonawcy rażącą stratą. Przepis dotyczy wprawdzie umowy o dzieło, jednak przyjmuje się dopuszczalność jego stosowania także do robót budowlanych.

Co ważne SN podkreślił, że oczywistym jest, że ogólnikowe postanowienie umowy o wyłączeniu waloryzacji ryczałtu nie obejmuje wyłączenia art. 632 § 2 k.c. Sama możliwość wyłączenia stosowania tego przepisu jest akceptowana w orzecznictwie sądów. Jednak, żeby wywołać taki skutek umowa powinna przewidywać takie rozwiązanie w sposób jednoznaczny.

Wyłączenie stosowania art. 632 § 2 k.c. prezentuje się inaczej na tle zamówień publicznych. W tym sektorze zarówno sądy jak i KIO różnie oceniały tę kwestię. Najnowszy wyrok KIO z tego zakresu zapadł na korzyść wykonawców. KIO z gromkim "You shall not pass!" zabroniła w nim GDDiK wyłączenia art. 632 § 2 k.c. w kontraktach infrastrukturalnych.


Nieprzewidywalna zmiana

Oceniając czy gwałtowny wzrost cen materiałów budowlanych mieści się w kategorii "zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć" sąd podkreślił, że podstawowe znaczenie ma tutaj czynnik ekonomiczny, tj. zachowanie względnej, odpowiedniej równowagi pomiędzy rozmiarem lub kosztem prac a umówionym ryczałtem. Według SN w okolicznościach sporu stron można by uznać, że doszło do spełnienia wymogu nieprzewidywalnej zmiany stosunków z uwagi na kryterium:

  1. skali podwyżki - 23,87%, w tym - inflacja w zakresie materiałów budowlanych 7,8%, wzrost cen ponad poziom inflacji o 16%,
  2. przedmiotowego zasięgu wzrostu - zdecydowana większość materiałów budowlanych w związku z odnotowanym boomem na rynku budowlanym,
  3. tempa wzrostu.

Sąd powołał się przy tym na poglądy z innych wyroków SN wskazujących, że gwałtowny wzrost cen materiałów i usług budowlanych po blisko dekadzie ich stabilizacji, może być uznany za zaistnienie sytuacji nadzwyczajnej i nieprzewidywalnej w chwili zawierania umowy. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że nawet starannie kalkulujący przedsiębiorca budowlany nie zawsze jest w stanie przewidzieć nagły wzrost cen materiałów budowlanych o znacznej skali. Nie ma bowiem powodu do przyjęcia, że takie zmiany mają cykliczny, przewidywalny charakter.


Rażąca strata to nie utrata zysku

Kończąc ocenę sprawy SN przypomniał też o właściwym rozumieniu pojęcia "rażąca strata", którym posługuje się art. 632 § 2 k.c.

Strata definiowana jest w orzecznictwie jako nadwyżka kosztów poniesionych przez wykonawcę nad uzyskanym przez niego wynagrodzeniem.

O rażącej stracie, można myśleć jako stracie przez duże "S". Nie jest nią "utrata planowanego zysku" czy "utrata dochodu" po stronie wykonawcy. Strata taka ma charakter transakcyjny - jest każdorazowo oceniana na tle okoliczności danej inwestycji. W przypadku omawianej sprawy kryteriami pozwalającymi ocenić czy wykonawca dostatecznie mocno oberwał po kieszeni, aby przyjąć rażącą stratę byłyby np.:

  1. wysokość i elementy ryczałtu,
  2. zysk i dochód, które wykonawca miał osiągnąć w normalnym toku współpracy,
  3. wskaźniki ekonomiczne dotyczące wzrostu kosztów wykonania robót.